W żurku coś trzaska głośniej niż pisanki. Tego nikt nie spodziewa się w świątecznej misce

Domi Zaremba
W żurku coś trzaska głośniej niż pisanki. Tego nikt nie spodziewa się w świątecznej misce

Ta świąteczna zupa kryje niespodziankę, która przy pierwszej łyżce robi większe zamieszanie niż niejedno wielkanocne jajko. Mało kto spodziewa się, co ląduje na talerzu.

Świąteczny żurek rzadko bywa bezczelny. Zwykle panoszy się w misce pewny swojego miejsca na stole. Tym razem trafia się jednak wersja, która nie zamierza się tak zachowywać. Na wierzchu pojawia się coś cienkiego, chrupiącego i zaskakująco zadziornego. Wystarczy jedna łyżka, by stało się jasne, że to nie będzie „oldschoolowa” odsłona wielkanocnej zupy.


Sielanka w garnku nie trwa długo

Żurek dochodzi w garnku powoli, bo nigdzie mu się nie spieszy. Najpierw zakwas miesza się z wywarem, potem do gry wchodzi biała kiełbasa, a na końcu wszystko domyka jajko. Zupa gęstnieje, nabiera ciepła i coraz mocniej pachnie tym, co w Wielkanocy dobrze znane. Przez dłuższą chwilę nic nie zapowiada zmiany. I właśnie wtedy do tej spokojnej, gorącej całości wchodzi coś, co nie zamierza grzecznie zniknąć w tle.

Chrupiące chipsy wchodzą z hukiem

Na wierzchu ląduje dodatek, który nawet w gorącym wywarze zachowuje swoją kruchość i właśnie dlatego tak szybko wychodzi na pierwszy plan. Chipsy z boczku wychodzą chrupiące, słone i intensywne, więc każda łyżka dostaje kontrast, jakiego tej zupie zwykle brakuje. Boczek dostarcza białko oraz tłuszcz, dlatego taka porcja dobrze nasyca. Od tego momentu uwagę przyciąga już nie tylko sam żurek, ale też chrupnięcie, które burzy cały dotychczasowy spokój.

Narodziny boczkowego zamieszania

Tutaj wszystko zaczyna się od kilku plastrów boczku wrzuconych na suchą, rozgrzaną patelnię. Po krótkiej chwili tłuszcz zaczyna się wytapiać, brzegi się rumienią, a boczek staje się cienki i chrupiący. Właśnie wtedy warto zdjąć go z patelni i odsączyć ręcznikiem papierowym, by zachował swoją kruchość. Do żurku trafia dopiero pod sam koniec, już po nalaniu zupy do misek albo tuż przed podaniem, dzięki czemu nie mięknie od razu i dobrze chrupie.


Ci, którzy przy stole zawsze najpierw wypatrują mięso, w tej wersji żurku poczują się jak u siebie. Wszystko, co najciekawsze, dzieje się tutaj na pierwszym froncie. To koniec grzecznych, gładkich wywarów, bo od tej chwili kwaśny zakwas ma na wierzchu partnera, który nie zmięknie po pierwszym starciu.


W żurku coś trzaska głośniej niż pisanki. Tego nikt nie spodziewa się w świątecznej misce
W żurku coś trzaska głośniej niż pisanki. Tego nikt nie spodziewa się w świątecznej misce

Nasza strona to blog dietetyczny na którym codziennie publikujemy:
– porady dietetyczne
– przepisy na śniadanie
– przepisy na obiad
– przepisy na kolacje
– przepisy na przekąski
– przepisy na desery

Powiązane zagadnienia – post: żurek wielkanocny, żurek z boczkiem, żurek z chrupiącym boczkiem, co dodać do żurku, jak zrobić żurek

Powiązane zagadnienia – blog: dietetyczne przepisy, fit przepisy, zdrowe przepisy, dietetyczne przepisy blog, fit przepisy blog, zdrowe przepisy na diecie, zdrowe przekąski, przepisy ze zdjęciami, przepisy z kalorycznością, przepisy z makroskładnikami, darmowy jadłospis, dieta online, dieta online cena

0 0 Liczba ocen
Ocena
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Wcześniejszy wpis Następny wpis