Odkąd spróbowałam wołowiny w tej wersji, klasyczne smaki już mnie nie kręcą
Satay wołowy to bardzo smaczne i proste w przygotowaniu danie z wołowiną. Jak zrobić satay? Poznaj prosty przepis na mięso na grilla!
Szaszłyk z wołowiny nie musi smakować jak z polskiego grilla. Wołowy satay to azjatycki przysmak rodem z Indonezji, który w Azji Południowo-Wschodniej trafia do klientów gorący z rusztu na ulicznych straganach. Tę wersję wyróżnia marynata z imbirem, czosnkiem, chilli oraz sosem sojowym i rybnym. Słony, ostry i lekko słodki smak tworzy połączenie, przy którym zwykły szaszłyk z cebulą i pieprzem traci swój urok.
Rostbef po oczyszczeniu z tłuszczu to dość chudy kawałek wołowiny i porcja pełnowartościowego białka, czyli takiego z pełną paletą aminokwasów potrzebną do regeneracji mięśni. Wołowina oferuje też żelazo hemowe, czyli formę najlepiej przyswajaną przez organizm. Do tego dokłada cynk uskrzydlający odporność oraz witaminę B12 potrzebną układowi nerwowemu.
Imbir odpowiada za rozgrzewający, lekko cytrusowy aromat. Zawiera gingerole, czyli ostre w smaku związki, które usprawniają trawienie i łagodzą mdłości. Czosnek dorzuca związki siarki korzystne dla układu krążenia. Kapsaicyna z chilli odpowiada za ostrość i delikatnie rozgrzewa organizm.
Olej sezamowy ma intensywny, orzechowy zapach. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe przyjazne dla serca oraz lignany, czyli roślinne przeciwutleniacze. Sos sojowy i rybny odpowiadają za smak umami, czyli pełny, wytrawny smak przypominający bulion. Oba mają dużo soli, dlatego sos rybny lepiej dodawać w małej ilości, a przy diecie niskosodowej postawić na sos sojowy z obniżoną zawartością soli. Erytrytol, czyli słodzik bez kalorii, łagodzi słoność marynaty bez wpływu na poziom cukru we krwi.
Satay tradycyjnie trafia na stół z sosem orzechowym. Orzeszki ziemne oferują roślinne białko, magnez oraz tłuszcze jednonienasycone, ale sos jest kaloryczny, więc lepiej traktować go jak dodatek do maczania. Mięso smakuje też z ryżem jaśminowym lub orientalnym pieczywem. Jeśli chodzi o warzywa, to najlepszy jest świeży ogórek i marchewka skropione sokiem z limonki.
To propozycja dla osób, które lubią mięsny obiad z solidną porcją białka i mają ochotę na smaki z drugiego końca świata. Kilka składników z azjatyckiej półki zamienia zwykłą wołowinę w danie o zupełnie nowym stylu.
Czas przygotowania: 15 min (piekarnik) / 10 min (grill) + czas marynowania
Kalorie: 311
Białko: 38 g
Węglowodany: 4 g
Tłuszcze: 17 g
Składniki na satay wołowy:
- Rostbef wołowy – 1 porcja (150 g)
- Imbir – 1 kawałek około 2 cm (10 g)
- Czosnek – 1 ząbek (5 g)
- Słodzik bez kalorii np. erytrytol – 1 łyżka (10 g)
- Sos rybny – 1 łyżka (10 g)
- Sos sojowy – 1 łyżka (10 g)
- Olej sezamowy – 1 łyżka (6 g)
- Chilli
Przygotowanie sataya wołowego:

Krok 1: Oczyszczoną i osuszoną wołowinę włóż do zamrażalnika na 20-30 min. Mocno schłodzone mięso łatwiej się kroi. W tym czasie przygotuj składniki marynaty.

Krok 2: Imbir umyj, obierz i zetrzyj na tarce o drobnych oczkach. Ząbek czosnku obierz i przeciśnij przez praskę.

Krok 3: W naczyniu umieść imbir, czosnek, chilli, słodzik, sos rybny, sos sojowy i olej sezamowy. Mieszaj, aż słodzik się rozpuści.

Krok 4: Mięso pokrój w poprzek włókien w cienkie, długie paski o grubości 3-5 mm. Wkładaj je do marynaty i dokładnie obtaczaj. Wstaw naczynie do lodówki na 2-4 godziny (w ostateczności wystarczy 30 minut). Na około 30 minut przed końcem marynowania namocz drewniane patyczki do szaszłyków w wodzie.

Krok 5: Paski odsącz z nadmiaru marynaty i nabijaj wężykiem na patyczki (po kilka pasków na jeden patyczek). Resztę marynaty wylej.
PIEKARNIK: Patyczki ułóż na ruszcie lub blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 220 st. C (lub z funkcją grill) przez 8-10 min, w połowie obracając.
GRILL: Patyczki połóż na mocno rozgrzanym grillu lub patelni grillowej i grilluj 1,5-2 min z każdej strony.

Krok 6: Podawaj od razu, posypane sezamem lub szczypiorkiem, z ćwiartką limonki do skropienia.
Kliknij, aby poznać inne przepisy kulinarne z poniższym składnikiem: