Dlaczego owoce suszone warto jeść z kefirem

Domi Zaremba
Dlaczego owoce suszone warto łączyć z kefirem

Owoce suszone i kefir osobno to zwykłe przekąski, ale razem łagodzą skok cukru i wspierają jelita.

Owoce suszone uchodzą za słodką bombę kaloryczną, a kefir za zwykły napój, a prawda jest taka, że razem tworzą duet, który zmienia sposób, w jaki organizm radzi sobie z cukrem po takiej przekąsce. Bakalie oferują w małej porcji błonnik, potas oraz żelazo, ale ich naturalne cukry proste w sprasowanej formie mogą szybko podnieść poziom glukozy we krwi. Kefir ma w swojej ofercie żywe kultury bakterii, białko oraz wapń i to właśnie jego skład łagodzi tempo wchłaniania cukrów z owoców. Warto wiedzieć, co dokładnie chowa się w owocach suszonych, a co w kefirze i dlaczego to połączenie działa tak dobrze.


Co mają w swojej ofercie owoce suszone

Owoce suszone powstają przez odparowanie wody ze świeżych owoców, dlatego ich składniki odżywcze są skumulowane w małej objętości. Garść moreli lub fig oferuje sporą porcję błonnika, potasu oraz żelaza, a suszone śliwki znane są z zawartości sorbitolu, który wspiera regularne wypróżnianie. Wadą jest za to kaloryczność, ponieważ 100 gramów takich suszonek ma około 300 kcal, a więc znacznie więcej niż świeży odpowiednik. Znajdziemy w nich także polifenole z działaniem antyoksydacyjnym. Warto sięgać po wersje niesłodzone i niesiarkowane, aby uniknąć dodatku cukru oraz konserwantów.

Co oferuje kefir

Kefir to fermentowany napój mleczny powstający z wykorzystaniem kultur przygotowanych z ziaren kefirowych, będących skupiskami bakterii oraz drożdży. To właśnie te żywe kultury odróżniają go od zwykłego mleka i wspierają mikrobiotę jelitową, czyli zbiór drobnoustrojów konieczny do prawidłowego trawienia. Kefir wprowadza też białko, wapń oraz witaminy z grupy B, a przy tym jest lekki, ponieważ 100 gramów ma mniej więcej 60 kcal. Zawiera mniej laktozy niż mleko, dlatego lepiej tolerują go osoby wrażliwe na ten cukier. Jego kwaśny, orzeźwiający styl dobrze równoważy słodycz suszonych owoców.

Dlaczego to połączenie działa lepiej razem

Największa korzyść z tego duetu wynika z połączenia dwóch różnych składów. Białko oraz tłuszcz z kefiru to makroskładniki, które mogą wpływać na opróżnianie żołądka i powodować, że odpowiedź glikemiczna po przekąsce będzie łagodniejsza. Poziom glukozy we krwi rośnie wtedy łagodniej niż po samych owocach zjedzonych bez wsparcia. Do tego dochodzi błonnik z suszonek, który dodatkowo wygładza tę odpowiedź glikemiczną i wydłuża uczucie najedzenia. Żywe kultury z kefiru oraz błonnik z owoców działają razem na korzyść jelit, ponieważ ten drugi jest pożywką dla dobrych bakterii. Takim połączeniem można się bardzo dobrze najeść, więc to idealna przekąska.

Jak jeść to połączenie i na co uważać

Najważniejszy jest zdrowy rozsądek, ponieważ suszone owoce łatwo zjeść w nadmiarze przez ich zdradliwą niewielką objętość. Rozsądna porcja to około 30 gramów, czyli mniej więcej garść. Jeśli chodzi o kefir to najlepsza jest jedna szklanka lub jedno standardowej wielkości opakowanie. Warto wcześniej namoczyć bakalie w wodzie przez kilkanaście minut, aby zmiękły i lepiej połączyły się z napojem. Trzeba pilnować łącznej ilości cukru w ciągu dnia i zaopatrywać się w kefir naturalny bez dodatku cukru oraz owoce niedosładzane. Osoby z wrażliwym żołądkiem powinny zaczynać od mniejszej porcji, aby uniknąć wzdęć.


Owoce suszone z kefirem to idealna przekąska dla osób, które szukają czegoś sycącego i łagodniejszego dla poziomu cukru niż wątpliwe przekąski. Taki duet wspiera trawienie, dłużej utrzymuje uczucie najedzenia i łączy błonnik z żywymi kulturami bakterii. Wystarczy trzymać się niewielkiej porcji oraz naturalnych, niesłodzonych składników, aby taka miseczka była smacznym i lekkim uzupełnieniem dnia. Rzadko się spotyka lepsze połączenie dla jelit.

Dlaczego owoce suszone warto jeść z kefirem
Dlaczego owoce suszone warto jeść z kefirem

0 0 Liczba ocen
Ocena
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Wcześniejszy wpis