Na co zwracać uwagę przy wyborze przekąsek do pracy
Batonik z biurowej szuflady miał doładować energią, a przyniósł senność. Sprawdź, po czym poznać dobrą przekąskę do pracy.
Popołudniowy batonik w swoim zadaniu ma doładować energię, ale po niedługim czasie powraca senność razem ze spadkiem skupienia. Problem z przekąskami nie dotyczy samych przekąsek tylko ich rodzaju i składu. Na wartość takiej przekąski wpływa przede wszystkim proporcja białka i błonnika oraz wielkość porcji, a nie chwytliwa nazwa. Przeanalizujmy, na co patrzeć na etykiecie, jak dobrać składniki dla przyjemnego poziomu energii i jak odmierzyć rozsądną porcję, żeby nie zajadać się przekąskami cały dzień.
Skład i stopień przetworzenia, czyli co mówi etykieta
O jakości przekąski najwięcej mówi lista składników. Im jest ona krótsza i im wyżej usadowione są na niej przyzwoite produkty, takie jak orzechy, owoce lub pełne ziarno, tym lepiej, ponieważ składniki podaje się według ilości od największej. Trzeba sprawdzić ilość cukru, ponieważ kryje się on często pod nazwami typu syrop glukozowo-fruktozowy i dekstroza. Niekorzystne są też tłuszcze utwardzone i długi szereg podejrzanych dodatków z symbolem E. Lista na pół etykiety to znak mocno przetworzonego produktu, nawet gdy z przodu widnieje napis fit, slim itp.
Białko i błonnik zamiast samego cukru
Prymitywna słodka przekąska podnosi poziom cukru we krwi bardzo szybko i tak samo szybko po wzroście energii przychodzi jej spadek i senność. Inaczej wygląda połączenie białka i błonnika, ponieważ trawi się wolniej i utrzymuje bardziej wyrównany poziom glukozy. Białko wydłuża uczucie sytości, więc dłużej nie ma się ochoty na dokładkę. Błonnik pęcznieje w żołądku i również nasyca. Dobrym kierunkiem jest garść orzechów, jogurt naturalny, owoc ze skórką lub pełnoziarniste pieczywo. Orzechy mają około 550-650 kcal na 100 gramów, dlatego należy ograniczyć się do jednej garstki na dzień.
Wielkość porcji i podjadanie przy biurku
Jedzenie przy ekranie odwraca uwagę od posiłku, dlatego zajadać się można wtedy bez opamiętania. Duże opakowanie znika nagle, a zjedzona ilość jest mało odczuwalna. Najlepiej odmierzyć sobie porcję wcześniej i przełożyć ją do małej miseczki. Ma to spore przełożenie przy wartościowych, ale kalorycznych przekąskach. Garść orzechów to około 180-200 kalorii, a suszone owoce mają dużo cukru w małej objętości, więc porcja wielkości małej garści w zupełności wystarcza.
Praktyczność, czyli trwałość i wygoda
Dobra przekąska do pracy nie powinna wymagać lodówki. Orzechy, pełnoziarniste wafle oraz suszone owoce bez problemu poleżą w szufladzie, a produkty z nabiałem lub wilgotnym nadzieniem są bardziej wymagające. Ważna jest też kwestia bałaganu, ponieważ kruchy baton albo chipsy zostawiają okruchy między klawiszami i świnią palce. Najlepsze są owoce w twardej skórce, batony zbożowe oraz porcje zamknięte w małym pudełku. Należy stawiać na przekąski wymagające gryzienia, które można złapać w jedną rękę między zadaniami.
Wartościowa przekąska do pracy łączy krótki skład, białko i błonnik, rozsądną porcję i łatwość zabrania jej ze sobą. Taka kompozycja wolniej się trawi i dłużej nasyca, więc rzadziej kończy się popołudniowym spadkiem energii lub powtórką z rozrywki. To ważne dla osób spędzających długie godziny przy biurku. Taki sposób podjadania jest rozsądniejszy i najbardziej odżywczy.
