Śliwki są teraz najtańsze. Zrób z nich zapas, który przetrwa do zimy

Domi Zaremba
Śliwki są teraz najtańsze. Zrób z nich zapas, który przetrwa do zimy

Śliwki są teraz najtańsze w całym roku. Sprawdź, jak zrobić z nich zapas na zimę i które metody utrwalania najlepiej chronią ich wartość.

Śliwki są teraz najtańsze w całym roku, a mimo niskiej ceny mają najwięcej do zaoferowania. Wystarczy kilka domowych sposobów, aby posłużyć się ich super mocami zdrowotnymi podczas chłodnych miesięcy. Dobrze wiedzieć, co dokładnie oferują te owoce, jak wpływają na trawienie, a także które metody utrwalania najlepiej chronią błonnik, potas i naturalne cukry. Sprawdź, dlaczego teraz jest najlepszy moment na zakup i jak zrobić zapas na zimę bez utraty najcenniejszych składników.


Dlaczego teraz warto zrobić zapas śliwek

Sezon na krajowe śliwki trwa od końca lipca do października, a jego szczyt przypada głównie na późne lato i początek jesieni. Wtedy owoców jest najwięcej, dlatego cena spada najniżej w całym roku. Najlepiej zaopatrywać się w owoce w sezonie zbioru, ponieważ mają najlepszy aromat i jędrny miąższ. Do przetworów oraz do mrożenia najlepiej nadaje się zwarta węgierka, a odmiany deserowe lepiej jeść na surowo. Dobrym znakiem świeżości jest biały nalot na skórce, czyli naturalna pruina, która wygląda trochę jak zabrudzenie. Większy zakup w szczycie sezonu obniża koszt jednej porcji odłożonej na zimę.

Co śliwki wnoszą do diety i jak działają na trawienie

Świeże śliwki są lekkie, ponieważ 100 gramów to około 45-50 kcal. Zawierają około 2 gramów błonnika, w tym pektyny, czyli błonnik rozpuszczalny. Pektyny w kontakcie z wodą tworzą pewnego rodzaju żel, który spowalnia wchłanianie cukrów, dlatego poziom glukozy we krwi podnosi się łagodniej mimo naturalnej słodkości owocu. Śliwki mają też sorbitol, czyli naturalny alkohol cukrowy. Ten związek ściąga wodę do jelit i zmiękcza treść pokarmową, a ta sytuacja z kolei bardzo ułatwia wypróżnianie. Do tego owoce oferują potas i polifenole badane pod kątem działania antyoksydacyjnego. Duża porcja naraz może niestety uaktywnić wzdęcia.

Mrożenie, suszenie i przetwory a wartość owocu

Każda metoda utrwalania działa inaczej na owoc. Mrożenie zatrzymuje najwięcej składników i jest najprostsze, ponieważ niska temperatura nie niszczy witamin. Owoce należy wcześniej umyć, osuszyć i wydrylować, a potem poporcjować. Suszenie odparowuje wodę i zagęszcza błonnik, potas oraz cukry. Z tego powodu suszone śliwki mają nawet około 7 gramów błonnika i aż około 265 kcal na 100 gramów, więc mocniej działają na jelita. Powidła i kompoty wymagają długiego gotowania, dlatego część witaminy C ginie. Dosypywany cukier dodatkowo podnosi kaloryczność takiego przetworu.

Najczęstsze niedogodności zdrowotne i prawidłowe przechowywanie zapasu

Największą niedogodnością zdrowotną są skoncentrowane cukry w suszonych śliwkach i dżemach, dlatego przy cukrzycy, insulinooporności lub przy odchudzaniu należy pilnować porcji. Kilka suszonych sztuk dziennie w zupełności wystarczy, ponieważ większa ilość może zakończyć się rozstrojem żołądka. Mrożone owoce najlepiej opisać datą i zużyć w ciągu kilku miesięcy, a raz rozmrożonych lepiej nie zamrażać ponownie. Słoiki po pasteryzacji należy trzymać w chłodnym i ciemnym miejscu, a po otwarciu w lodówce. Suszone śliwki najlepiej umieszczać w szczelnym pojemniku, ponieważ wilgoć wprowadzi do nich pleśń i owady.


Zapas śliwek to idealny pomysł dla osób dbających o sprawne trawienie, a także dla tych, którzy szukają taniego i wartościowego dodatku owocowego poza sezonem. Wrzesień jest najlepszy pod kątem ceny do jakości, dlatego to dobry moment na większe zakupy. Mrożenie zachowuje praktycznie oryginał świeżego owocu, a suszenie i powidła przekładają się na trwały przetwór na zimę. Przy rozsądnych porcjach i właściwym przechowywaniu taki zapas długo jest smaczny i przydatny w kuchni.

Śliwki są teraz najtańsze. Zrób z nich zapas, który przetrwa do zimy
Śliwki są teraz najtańsze. Zrób z nich zapas, który przetrwa do zimy

0 0 Liczba ocen
Ocena
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Wcześniejszy wpis Następny wpis